StarDrive w okresie pandemii

tekst: Łukasz Twardoch 

Po wielu miesiącach przygotowań i oczekiwania na StarDrive 11-14.06.2020 w Katowicach przyszedł dzień 14.03.2020 kiedy to po wielu rozważaniach i konsultacjach przekazałem Zarządowi KZMP moją rezygnację z funkcji komandora i sugestię odwołania StarDrivu w Katowicach. Nie była to łatwa decyzja, ale konieczna!
Pandemia przybierała na sile a kolejne zaplanowane moje spotkania organizacyjne odwołane.
W chwili kiedy dowiedziałem się o zamknięciu Urzędów zrozumiałem, że nic nie uda się załatwić. Odkładanie tej decyzji i trzymanie klubowiczów i sponsorów w „napięciu” byłoby nie na miejscu.
Niepewność i lęk przed kolejnymi miesiącami towarzyszył wielu z nas, chcąc myśleć pozytywnie zacząłem myśleć o spotkaniu z kolegami może latem ? Nie umiałem pogodzić się z faktem, że 20 lat temu na Śląsku w Ochabach odbyło się spotkanie naszych członków założycieli i ten fakt nie zostanie w tym roku upamiętniony.
Cały StarDrive w Katowicach miał być poświęcony tym minionym dwóm dekadom.
Trasa i miejsca miały przybliżyć uczestnikom kulturę, obyczaje i historię Śląska a także losów Ślązaków i dzieje marki Mercedes Benz na Śląsku.
W czerwcu br. gdy sytuacja trochę zaczęła się uspakajać zacząłem dzwonić do kolegów z okolicy z pytaniem czy nie chcieliby się spotkać ze swoimi samochodami w czasie jakiegoś weekendu. Pojawiła się też propozycja ze strony MB Polska na dofinansowanie „małego StarDrivu” z okazji XX lecia klubu. To mnie bardzo ucieszyło i zacząłem przygotowania. Okazało się, że znalezienie wolnego miejsca na taką imprezę 2 miesiące wcześniej jest trudne, szczególnie przy obostrzeniach.
Udało się znaleźć „Pałac Borynia” i uzyskać wszelkie pozwolenia na przejazdy i wjazdy na rynki Żor i Rybnika. Prezydenci tych miast objęli patronatami honorowymi nasze spotkanie, ufundowali puchary. Media lokalne zrobiły swoje i zaprezentowały KZMP bardzo dobrze.
Przekorny los chciał inaczej – gdy wszystko udało się załatwić i wskazywało na to, że uda nam się „świętować” w mniejszym gronie klubowiczów Covid wkroczył do akcji! Najpierw Rybnik, później Żory weszły do strefy czerwonej. Środek lata, Polacy nad morzem bez maseczek a Śląsk z obostrzeniami i maseczkami.
Sytuacja zmieniała się dynamicznie, hotele odmawiały rezerwacji (Sanepid i Policja były czujne).
W rezultacie mogliśmy zrobić ewentualnie spotkanie do 50 osób. Napięcie trwało!!!
Byliśmy pokonani. Mając pewne uzgodnienia i pozwolenia po poluzowaniu obostrzeń, drogą pantoflową i krótką wiadomością dla Klubowiczów mogliśmy zorganizować śląski StarDrive.
Mieliśmy 19 pokoi w Pałacu Borynia i tylko tyle!!! W ostatniej chwili ze względów losowych odmówiły przyjazdu dwie załogi.
Jak się okazało klubowicze dopisali, przyjechali z daleka. Jako organizatorowi było mi przykro, że nie było innych możliwości by było nas więcej.
11.09.2020 Pałac Borynia w Jastrzębiu-Zdroju po godzinie 15-tej pojawili się pierwsi uczestnicy. W miłym towarzystwie przy akompaniamencie akordeonisty spędziliśmy wieczór na typowych w naszym gronie rozmowach.
W sobotę rano po śniadaniu, w strojach „z epoki” wyruszyliśmy w kolumnie na żorski rynek, gdzie zostaliśmy przyjęci z entuzjazmem. Policja żorska zabezpieczyła nam przejazd w miarę swoich możliwości. Jechaliśmy bez itinererów, ja prowadziłem kolumnę. To robi wrażenie, taka ilość kultowych, zabytkowych Mercedesów na drodze.
Po wytypowaniu 3 załóg przez władze miasta Żor zostały im wręczone puchary w pokazie elegancji.
I miejsce zajął Jacek Mazur Mercedes 320 cabrio A, który to był klubową premierą !
II miejsce zajął Tomasz Dzida Mercedes 230VB
III miejsce zajął Marek Górecki Mercedes 190SL
Nasze samochody pięknie prezentowały się na tle zabytkowych kamieniczek Żor.
Wyjeżdżając z rynku kolumna zatrzymała się przy domu Franciszka Wałacha gdzie odtrąbiono jego cześć. To samo zrobiliśmy przejeżdżając obok domu Józka Kołoczka wjeżdżając na starówkę w Rybniku. Tam czekała na nas ekipa techników z nagłośnieniem i namiotem z Urzędu Miasta.
Słowa uznania i podziękowania za odwiedziny Rybnika przez klubowiczów a tym samym przypomnienie StarDrivu w Rybniku w 2006 roku pod komandorstwem Leszka Ficenesa wygłosił Prezydent Piotr Kuczera. Rybnik przywitał nas tłumnie, pogoda była wyśmienita, nastroje pozytywne, uśmiechy pełne już bez maseczek.
W pokazie elegancji :
I miejsce zajął Łukasz Załucki Mercedes 230VB
II miejsce zajął Henryk Borowski Mercedes Benz 190SL
III miejsce zajęła Danuta Szczublewska Mercedes Benz 280SE Cabrio
Po posileniu się na rybnickim rynku, pod presją komandora wyruszyliśmy w stronę Rud Raciborskich podziwiając okolice Rybnika i zalewu rybnickiego. W pocysterskim pałacu w Rudach mieliśmy okazję zwiedzenia go z włodarzem tego obiektu ks. Janem Rośkiem. Zabytkowe Mercedesy są stworzone do takich miejsc, dziedziniec pałacu miał wyjątkowych gości w przekroju od lat 30 tych do 90 tych XX wieku. Wszystkie samochody nie zmieściły się na jego terenie bo było już 47 samochodów licząc wszystkich, którzy dołączyli do nas. Ja ich nazwałem przyjaciółmi Klubu. Były to samochody typu: C140 600 AMG, W124 500E, C201 43 AMG,W124 500E,C201 43 AMG, także W123 300D Turbodiesel, czy W 129 500SL, W110. Spiesząc się, bo mieliśmy małe opóźnienie czasowe pojechaliśmy w stronę Gliwic pod historyczną Radiostację w Gliwicach, gdzie dzięki Januszowi Sebzdzie, który poinformował Gliwiczan o tym, że mamy przyjechać czekały już tłumy. Mieliśmy godne przyjęcie!
Radiostacja o zachodzie słońca robiła wrażenie, a samochody z lat 30 tych sprawiały wrażenie zatrzymania się czasu. Dla młodego pokolenia była to prawdziwa lekcja historii, co zostało zauważone w mediach lokalnych.
Mam nadzieję, że kolejny raz w historii Klubu zapisaliśmy się dobrze w wydarzeniach tych miast.
Zmęczeni, pełni wrażeń, z pustymi bakami wracaliśmy do Pałacu Borynia licząc na dobrą kolację.
Chcąc upamiętnić te 20 lat, grupa rekonstruktorów wojska szwedzkiego oddała na cześć Klubu honorowe salwy przed Pałacem, który pochodzi z XVIII wieku.
Bal komandorski rozpoczął się o 20 tej, był tort, szampan i płonąca gicz cielęca. Były toasty, tańce i radosne rozmowy.
Cóż chcieć więcej?
Po raz kolejny okazuje się, że do dobrze spędzonego czasu wystarczą mili ludzie!
W niedzielę rano część uczestników w drodze powrotnej do swoich domów przejechało kolumną do Zajazdu na Kamieńcu w Ochabach, by zrobić pamiątkowe zdjęcia takie jak pierwszego spotkania późniejszych członków założycieli KZMP. Cieszę się, że było z nami kilku z nich!
Po wypiciu kawy przy pięknym wrześniowym słońcu rozjechaliśmy się w różnych kierunkach.
Ja mieszkając w Rybniku przejechałem 250 km moją 114-tką także trasa rajdu była dłuższa niż „ustawa przewiduje”.
Dziękuję wszystkim uczestnikom za przyjazd, wyrozumiałość i grzeczności z ich strony.
Dziękuję Mercedes Silesia – prezesowi Robertowi Pakosz za udostępnienie samochodów pokazowych i nagranie pamiątkowego filmiku ze „śląskiego StarDrive” 2020.
Jako wciąż wybrany komandor StarDrivu w Katowicach mam nadzieję, że w roku 2021 odbędzie się prawdziwy StarDrive z udziałem Klubowiczów w odpowiedniej ilości, takiej jak była przewidziana czyli 100 załóg klubowych.
Mam nadzieję, że pandemia nas nie dotknie!
Życzę wszystkim dobrego zdrowia!